Południowa Europa na skraju rewolty
Neocons skupieni w American Enterprise Institute uważnie obserwują sytuację na Starym Kontynencie. Punkt widokowy po drugiej stronie Atlantyku daje wcale niezłą perspektywę. Ich refleksje, chociaż chwilami podszyte schadenfreude, zwracają uwagę czytelnika na szerszy kontekst społeczny. Na południu Europy sytuacja jest tak napięta, że wręcz grozi rewoltą społeczną. Przyczyną snucia takich wizji jest przede wszystkim „tragedia grecka”, ale nie tylko.
Zadłużenie gospodarstw domowych w Grecji sięgnęło 50 procent dochodu narodowego. Dyscyplina budżetowa w oczywisty sposób spowoduje podniesienie bezrobocia do poziomu dwucyfrowego, a zarobki spadną. Według eksperta AEI Vincenta R. Reinharta, zagrożona jest spójność wewnętrzna greckiego społeczeństwa, zaś alienacja szerokich mas społecznych stanowi pierwszorzędne wyzwanie. Podobnie jak w Hiszpanii, gdzie bezrobocie w przedziale wiekowym poniżej 25 roku życia sięga 40 procent. Pisaliśmy już o tym problemie w mp. info: ok. pół miliona Hiszpanów poniżej 30 roku życia nie pracuje i nie uczy się, zasilając szeregi lumpenproletariatu. To tzw. „generacion ni-ni”. Reinhart kapitalnie zwraca uwagę na czynnik psychologiczny: jeśli ktoś był długo bezrobotny za młodu, to jego wynagrodzenie jest w tyle o jakieś 10 lat w stosunku do reszty. Co więcej, tego rodzaju doświadczenie pozostawia uraz do gospodarki rynkowej (cokolwiek to teraz znaczy – M.B). Bezrobocie młodych ludzi to pożywka dla ekstremizmu, a brak pracy zwykle wiąże się z poparciem dla grup skrajnie prawicowych. „Historia pokazuje, że alienacja społeczna kieruje sympatie daleko od cywilizowanego centrum, tak, jak to było w Niemczech, w latach 30. i jak jest obecnie na terytoriach palestyńskich” – pisze Reinhart. Tego rodzaju frustracja znajduje ujście zarówno w religijnym fundamentalizmie, jak i wypaczonym nacjonalizmie. Wzajemna inspiracja wykluczonych społecznie, głównie młodzieży i imigrantów, objawia się przemocą, która – tu autor powołuje się na hiszpańskich śledczych – zaowocowała zamachami w Madrycie i zmianą rządu. Dlatego, chociaż spłata długów i zaciskanie pasa w słabszych krajach strefy euro są ważne, to jednak sfera obrony i bezpieczeństwa nie może ucierpieć.
Na podstawie: Vincent R. Reinhart „Europe Fiddles While Greece Burns”; ForeignPolicy.com
Opracowanie Marek Bednarz, mp.info




