13 kwietnia – niefortunna data

Dzień Pamięci Katynia wyznaczono u nas na 13 kwietnia. Dlaczego? Bo to był dzień ujawnienia wiadomości o mordzie w Katyniu. Problem w tym, że tego ujawienie dokonała goebbelsowska machina propagandowa. Niemcy wiedzieli o grobach już od jesieni 1942 r. Goebbels zwietrzył okazję do uderzenia propagandowego. Miał dwa cele: po pierwsze, spróbować nadszarpnąć jedność antyhitlerowskiej koalicji, po drugie – była to dla niego okazja do wzmożenia ataku na Żydów.

-

-

Pisał w swoim dzienniku: „Oto kolejny dowód na istnienie ścisłego współdziałania Żydów oraz zapowiedź losu, jaki oczekuje Europę, jeśli wpadnie ona kiedykolwiek w łapy pochodzących ze Wschodu lub Zachodu osobników należących do tej wywrotowej rasy”. Podczas narady w dniu 8 kwietnia 1943 r. poinformował, że zamierza wysłać do Katynia neutralnych dziennikarzy, przedstawicieli polskiej społeczności oraz brytyjskich jeńców wojennych, by byli świadkami otwierania kolejnych grobów. Ściągnął z Tunezji Alfreda Berndta, speca od propagandy. Goebbels nakazał prasie poruszać temat Katynia dwa lub trzy razy w tygodniu.
Radio Berlin nadało informację o odkryciu grobów katyńskich 13 kwietnia 1943 r. Potem do ataku ruszyła prasa gadzinowa w Generalnym Gubernatorstwie oraz kroniki filmowe. Jedna z nich, w języku polskim, obwieszczała, że mordu dokonali „żydowsko-bolszewiccy oprawcy”. Ten termin był powtarzany wielokrotnie. Na koniec konkluzja – jeśli Europa nie chce takiego losu, musi zdać się na niemieckiego żołnierza, stojącego na straży cywilizacji. Po zerwaniu stosunków polsko-sowieckich na tle sprawy katyńskiej Goebbels triumfował i rozpierała go duma. Operacja Katyń była jednym z jego wielkich sukcesów.
Czy w tej sytuacji wybranie daty 13 kwietnia na obchody Dnia Pamięci było słuszne? Czy naprawdę nie można było wybrać czegoś innego? Np. 5 marca (data podpisania przez Stalina decyzji o likwidacji polskich oficerów) czy jakiejkolwiek innej? To niedopuszczalne, by po tylu latach sprawiać radość smażącemu się w piekle hitlerowskiemu mistrzowi kłamstwa i prowokacji, nawet biorąc pod uwagę fakt, że komunikat Radia Berlin był w tym momencie prawdziwy. Ale fałszywe były intencje, nie miały one nic wspólnego ze współczuciem ofiarom i ich rodzinom, nie miały nic wspólnego z dążeniem do prawdy. Była to tylko i wyłącznie szatańska sztuczka Mefistofelesa. Wielka szkoda, że ktoś z decydentów o tym bardzo ważnym fakcie zapomniał. Należałoby dążyć do zmiany tej daty, bo to obraża w jakiś sposób pamięć o ofiarach – bo po raz kolejny stają się ofiarami manipulacji z Josephem Goebbelsem w tle.

Jan Engelgard

Komentarze: (1)

 

  1. Niezalezny pisze:

    Data to zostala ustalona napewno wczesniej. Ale teraz powinni zmienic na 10go Kwietnia.

Zostaw komentarz