B.Kowalski: z chaosu na kolei korzysta zagraniczna konkurencja

W Sejmie odbyła się debata na temat sytuacji na kolei. Wnioskodawcą byli posłowie z klubu PiS, a ich przedstawicielem pos. Bogusław Kowalski. W trakcie dyskusji min. infrastruktury Cezary Grabarczyk przeprosił podróżnych za chaos na kolei. Informowały o tym media elektroniczne. Publikujemy w całości wystąpienie pos. B.Kowalskiego, które otwierało debatę:

-

-

“Po raz kolejny w tym roku podejmujemy w Sejmie problem polskich kolei, niestety, ponownie w negatywnym kontekście. Najnowsze działania zarządcy infrastruktury kolejowej w Polsce, spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, świadczą o jej niestabilnej sytuacji finansowej. Sytuacja taka może zagrażać płynnej realizacji kluczowych inwestycji kolejowych oraz bieżącemu utrzymaniu sieci.

PKP PLK wymuszają na przewoźnikach pasażerskich likwidację połączeń. Jest to sytuacja bez precedensu, aby zarządca infrastruktury dążył do zmniejszenia ruchu kolejowego, pośrednio uderzając w istotę swego działania. Rodzi się pytanie, czemu mają służyć kosztowne inwestycje w modernizację torów, skoro coraz mniej pociągów po nich będzie się poruszać. Już dzisiaj wykorzystanie sieci kolejowej wynosi mniej niż 30%. Decyzje te uderzają też w miejsca pracy w kolejnictwie. Ograniczenie pracy przewozowej będzie wymuszać  redukcję zatrudnienia zarówno w PKP PLK, jak i u przewoźników. Budzi to też uzasadniony sprzeciw podróżnych, którzy z jednej strony słyszą apele ze strony władz publicznych różnego szczebla, aby rezygnowali z transportu samochodowego na rzecz kolei, a z drugiej spotykają się z jej ograniczaniem i zmniejszaniem oferty przewozowej dla klientów. Nagłe zatrzymanie pociągów, bez uprzedniej zmiany rozkładu jazdy i poinformowania pasażerów, jest niedopuszczalne. Uderza w zaufanie podróżnych do kolei, dramatycznie pogarsza i tak słaby jej wizerunek. Pojawia się pytanie, czy nie można było płatności wyegzekwować w inny sposób, przy respektowaniu praw podróżnych i utrzymaniu ruchu.

Zdumienie budzi, że z płatnościami na rzecz PKP PLK zalega nie tylko będąca od lat w kryzysie spółka Przewozy Regionalne, ale również sztandarowy polski przewoźnik pasażerski PKP InterCity. Zaległości te podważają wiarygodność rządowego planu wprowadzenia tej spółki na giełdę i deklaracje o jej gotowości do konkurowania z przewoźnikami zagranicznymi na otwartym od 1 stycznia tego roku polskim rynku, w tym dotyczące zdolności do zakupu nowoczesnego taboru, niezbędnego, aby podołać tej konkurencji.

Wcześniej sezon zimowy obnażył  słabość polskiej kolei, czyli niewydolność infrastruktury, braki w taborze, złą informację i brak koordynacji między poszczególnymi spółkami przewozowymi. Do tego dochodzą kolejne niepokojące informacje o wielomilionowych stratach w spółce PKP InterCity i błędach przy usamorządowieniu Przewozów Regionalnych. Przedsiębiorstwa te zamiast przygotowywać się do konkurencji z zagranicznymi przewoźnikami, prowadzą ze sobą wyniszczającą walkę.

Po przekazaniu spółce PKP InterCity przewozów międzywojewódzkich, w ramach usamorządowienia Przewozów Regionalnych obserwujemy dziką konkurencję między ofertą Tanich Linii Kolejowych i InterRegio. Zabrakło mądrej reakcji ze strony Ministerstwa Infrastruktury i kierownictwa PKP. W poczuciu odpowiedzialności za całość systemu transportowego potrzebna była perswazja, dialog i poszukiwanie rozsądnych kompromisów. Platforma Obywatelska sprawuje władzę w państwie i w zdecydowanej większości samorządów wojewódzkich, dialog taki powinien więc być ułatwiony.

Jako członek Komisji Infrastruktury podjąłem się mediacji między władzami obu spółek. W trakcie tych rozmów zarysowała się perspektywa porozumienia w postaci przedstawienia wspólnego produktu i wspólnej oferty. W ten sposób nie byłoby wyniszczającej walki, a podróżni mieliby w dalszym ciągu tanie połączenia. Niestety, zwyciężyła tendencja konfrontacyjna, osobiste ambicje i chęć wprowadzenia cięć administracyjnych. Efekty widzimy. Nasila się chaos organizacyjny i niszczony jest wizerunek polskich kolei. Zadowolona z tego może być tylko zagraniczna konkurencja.

Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Załamał się plan modernizacji dworców kolejowych związany z przygotowaniami do Euro 2012. Piętrzą się problemy z terminową realizacją projektów infrastrukturalnych i wykorzystaniem przeznaczonych na ten cel środków unijnych. Natomiast Ministerstwo Infrastruktury i Zarząd PKP SA, zamiast rozwiązywać te problemy, niespodziewanie przystąpiły do prywatyzacji spółki PKP Energetyka. PKP Energetyka zarządza kluczową dla ruchu kolejowego częścią  infrastruktury i jej sprzedaż w obecnych warunkach budzi zdumienie.

W takiej sytuacji zwracamy się z wnioskiem do premiera Donalda Tuska o przedstawienie informacji o tym, jaką politykę realizuje rząd w odniesieniu do sektora kolejowego. Jaka jest kondycja finansowa spółek PKP PLK i PKP InterCity? (Dzwonek) Czy jest zagrożona realizacja inwestycji kolejowych prowadzonych przez PKP PLK? Jakie działania podejmuje rząd w celu opanowania chaosu kompetencyjnego w strukturach PKP oraz jakie wnioski wyciągnął z niewydolności systemu kolejowego w warunkach zimowych? Wreszcie ostatnie pytanie: Czemu ma służyć prywatyzacja PKP Energetyka i jakie cele państwowe rząd chce tą drogą osiągnąć? Dziękuję  bardzo. (Oklaski)

Druga część wystąpienia miała miejsce na zakończenie, w podsumowaniu debaty:

Chciałbym na wstępie przypomnieć,  że w poprzedniej kadencji podjęto pewne działania na rzecz kolei. Tak hasłowo sprowadzają się one do trzech bardzo ważnych elementów: powstał Fundusz Kolejowy, została zmieniona ustawa o transporcie lądowym, w związku z czym podniesiono odpis na transport z 12 do 18%, na czym kolej najbardziej skorzystała, przygotowano też  oddłużenie Przewozów Regionalnych. Mówię o tym dlatego, żebyśmy nie próbowali dyskusji o bardzo poważnym, merytorycznym problemie zakrzyczeć takim oto hasłem, że przecież są jakieś  zaniedbania czy zaległości i w związku z tym my dzisiaj nie potrafimy sobie z tym problemem poradzić. Chciałbym również przypomnieć,  że obecny rząd sprawuje władzę 2,5 roku i że wszystkie problemy, jakie dzisiaj mamy, związane z chaosem, z tym wydarzeniem z 4 maja, są skutkiem decyzji podjętych w ostatnich latach, a nawet w ostatnich miesiącach. Najbardziej brakowało mi w wystąpieniu pana ministra nie tyle informacji o tym, co było – choć muszę  przyznać, że bardzo miło się słuchało o historii, my tę historię znamy, zgadzamy się z tym, że była dyskusja o usamorządowieniu, o oddłużeniu itd. – ile zabrakło mi jakichś  kilku słów na przyszłość, tego, jaki jest plan na przyszłość. Sądzę, że o tej przyszłości powinniśmy mówić, bo oprócz słowa ˝przepraszam˝, które pasażerowie na pewno przyjmą, o wiele ciekawsze jest dla nich to, jak rząd zamierza poradzić sobie z tym bałaganem. Usamorządowienie, panie ministrze, to była bardzo dobra koncepcja, z realizacją było o wiele gorzej. Wydaje mi się, że dzisiaj najwyższy czas, żeby wziąć byka za rogi, nie iść w zaparte, nie udawać, że wszystko się udało, tylko wskazać na problemy, na to, co zawiodło, na to, co się  w tym procesie nie udało, bo – jak tutaj chyba któraś  z koleżanek powiedziała – błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi, natomiast iść w zaparte czy tkwić w błędach jest rzeczywiście błędem, który wymaga napiętnowania. Chciałbym w związku z tym usłyszeć od pana ministra rzetelną ocenę, podsumowanie tego, co zostało zrobione, co się udało, a co się nie udało. Gdyby się bowiem udało wszystko, to nie mielibyśmy tych problemów. Na bazie takiego podsumowania moglibyśmy bowiem zbudować jakiś pozytywny program. Natomiast jeżeli będziemy się tutaj licytować, kto jest lepszy, kto jest gorszy, kto coś zrobił, a kto czegoś nie zrobił, udawać, że wszystko jest OK, to myślę, że żadnej nowej jakości do tej debaty nie wniesiemy i rzeczywiście będzie to jałowa dyskusja.

W pańskiej wypowiedzi zabrakło również jakiegokolwiek odniesienia się do problemów związanych z prywatyzacją PKP Energetyka. Miło się słuchało o tym, że tory pozostaną w dyspozycji państwa i że państwo będzie wszystkim przewoźnikom te tory udostępniać, ale każdy, kto choć  trochę zna infrastrukturę kolejową, wie, że nic nie są  warte tory bez drutów. Co z tego, że państwo będzie zarządzać  torami, jeżeli energię dla uruchamiania pociągów na tych torach będzie dostarczał ktoś, nad kim państwo kontroli już  mieć nie będzie. W związku z tym nasuwa się pytanie: Dlaczego w sytuacji, kiedy mówiliśmy do tej pory o wprowadzeniu na giełdę  PKP InterCity, o tym, żeby PKP InterCity kupiło nowoczesne pociągi, nagle ten pomysł porzucamy, tak jakby zabawka przestała się  nam podobać, i chwytamy następną zabawkę, mówiąc o prywatyzacji PKP Energetyka?

Na koniec chciałbym poruszyć  problem PKP InterCity. Dzisiaj jest to chyba największa ofiara błędów popełnionych przy usamorządowieniu. Miała to być dynamicznie rozwijająca się spółka, która byłaby gotowa stawić  czoła konkurencji zagranicznej. Elementem przygotowania się do tej konkurencji miał być zakup 20 nowoczesnych pociągów, bo wiadomo, że trudno konkurować, kiedy się nie dysponuje nowoczesną  flotą. Co jest z tym przetargiem? Stanął w miejscu, dlatego że InterCity nie ma pieniędzy na wkład własny. Ostatnio podjęto decyzję  o przełożeniu przetargu na wrzesień, a mamy do czynienia z uwolnieniem rynku, pociągi nie stoją na półce, nie weźmie się ich z dnia na dzień, od rozstrzygnięcia przetargu miną długie miesiące, zanim zamówienie zostanie zrealizowane, więc to jest darowany czas dla konkurencji, dla tej konkurencji, która rzeczywiście ten rynek chce pozyskać. Trzeba więc dzisiaj naprawić ten błąd i szybko rozstrzygnąć, co i jak ratować w PKP InterCity. Nie zastanawiać  się nad tym, którą spółeczkę można jeszcze sprzedać, nie zastanawiać się nad tym, czy na Energetyce dobrze zarobimy czy nie, tylko ratować PKP InterCity, sztandarowego polskiego przewoźnika (Dzwonek), który – jak powiedziałem – najbardziej na tym wszystkim ucierpiał. I rzeczywiście, panie ministrze, chodzi o dialog z marszałkami i jakieś wspólne uzgodnienie przyszłości Przewozów Regionalnych. Musimy wiedzieć, w jakim kierunku chcemy, żeby to wszystko zmierzało, czy to jest gra, w której chodzi o świadome doprowadzenie do upadku tej spółki, czy jednak mamy jakiś przemyślany program. Panie ministrze, konstytucyjnie jest pan odpowiedzialny za sieć transportową, za system transportowy. To pan nam dzisiaj powinien powiedzieć, jaka jest przyszłość Przewozów Regionalnych. Tyle z mojej strony. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

za: myslpolska.info

Komentarze: (1)

 

  1. Konrad Rękas pisze:

    Znakomite wystąpienie i jeden z nielicznych merytorycznych głosów w dyskusji (?). Brawo, Prezesie!

Zostaw komentarz