Walczę o rozwój Polski Wschodniej
- Rozmowa z posłem Bogusławem Kowalskim (PiS), b. wiceministrem transportu i publicystą tygodnika „Niedziela”:
- Jaki jest związek Pana Posła z diecezją drohiczyńską?
Właśnie mija 10 lat jak na dobre związałem się tą częścią diecezji drohiczyńskiej, która leży w województwie mazowieckim. Jesienią 2001 roku zostałem radnym wojewódzkim, a następnie wicemarszałkiem największego województwa w Polsce. Mandat uzyskałem z okręgu obejmującego m.in. takie powiaty jak sokołowski i węgrowski. Zacząłem tam regularnie bywać i rozmawiać z mieszkańcami oraz przedstawicielami władz lokalnych. Wynikiem tych spotkań było wiele inicjatyw ważnych dla rozwoju tych ziem. Przede wszystkim rozpoczęliśmy intensywnie modernizować drogi wojewódzkie w tym: z Liwu przez Grębków do drogi krajowej nr 2, z Sokołowa do Kosowa Lackiego na odcinku najbardziej zniszczonym, tzw. przejście przez Telaki. Ale z punktu widzenia zaangażowanych środków finansowych były to dwie duże inwestycje: budowa od podstaw południowej obwodnicy Węgrowa oraz budowa nowego mostu na Bugu w gminie Małkinia, w pobliżu Treblinki. Most ten w ubiegłym roku został oddany do użytku, ale bardzo sobie cenię, że mimo dużych ówczesnych oporów podjąłem, a następnie przeforsowałem przez różne organa, decyzję o rozpoczęciu budowy. Bardzo ważne było pozyskiwanie pieniędzy dla szpitala w Sokołowie oraz wiele innych drobniejszych inwestycji drogowych, budowy chodników, remontów szkół i wsparcia dla imprez kulturalnych. W latach 2006-2007 byłem wiceministrem transportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy po rozmowach m.in. z naszym biskupem Antonim Pacyfikiem Dydyczem podjęta została decyzja o gruntownym remoncie mostu na Bugu w ciągu drogi krajowej biegnącej z Drohiczyna do Sokołowa.
- Pana wielkie doświadczenie dziennikarskie jest dobrą okazją do zapytania o stan współczesnego dziennikarstwa w Polsce?
- Tak, rzeczywiście zanim zacząłem pracować na niwie publicznej zajmowałem się dziennikarstwem. Byłem m.in. w latach 1992-1997 redaktorem naczelnym tygodnika „Myśl Polska”, a także kierownikiem działu publicystyki w katolickim Radio Niepokalanów. Obecnie chociaż zawodowo nie jestem dziennikarzem to staram się ciągle pisać. Moje artykuły ukazują się w tygodniku „Niedziela”, czasami w „Naszym Dzienniku”, a ostatnio też przygotowuję regularne felietony do Radia Maryja. Problemy świata mediów są mi więc ciągle bardzo bliskie. Poważnym zagrożeniem jest dominacja pogoni za tanią sensacją i koncentracja na nie istotnych, a czasami wręcz wymyślonych sytuacjach. Odbywa się to kosztem rzetelności i wagi omawianych zagadnień. Jeśli media zaczynają kreować fikcję to jest to zagrożenie dla systemu demokratycznego. Prawdziwy opis i wymiana myśli to fundament tego systemu. Gdy obywatele nie wiedzą jaka jest prawda nie mogą podejmować właściwych decyzji w wyborach.
- W jaki sposób Polska Wschodnia może zaistnieć na arenie mediów ogólnopolskich?
- Na wschód od Wisły znajdują się piękne tereny przyrodniczo i kulturowo. Stosunkowo blisko położone w stosunku do stołecznej aglomeracji, a więc atrakcyjne dla turystyki weekendowej. Bogata jest też historia tych ziem. Jest też wiele współczesnych inicjatyw. To wszystko zasługuje na uwagę mediów krajowych. Olbrzymi wkład w promocję Polski Wschodniej ma Telewizja Trwam, jedyna stacja katolicka w Polsce. Czyni to za pośrednictwem specjalnych audycji i bezpośrednich transmisji z wielu uroczystości, które mają tu miejsce, np. ostatnio można było w całym kraju i na świecie na żywo oglądać przebieg dożynek diecezjalnych w Grodzisku w powiecie sokołowskim. Telewizja publiczna mogłaby w tym zakresie uczyć się od TV Trwam i zrobić dużo więcej.
- Jak powinno się charakteryzować regionalne dziennikarstwo katolickie?
- Katolicyzm jest silnie wpisany w dziedzictwo kulturowe i współczesne życie Polaków. Uważam, że regionalne media katolickie nie powinny ograniczać się tylko do problemów życia religijnego. Powinny opisywać całokształt życia lokalnych społeczności, ale czynić to w duchu wartości katolickich. Ważna jest też poważna publicystyka ukazująca miejscowe problemy w powiązaniu z życiem ogólnopaństwowym. Polakom trzeba pokazywać ścisły związek ich bolączek w miejscu zamieszkania z tym co się dzieje w Warszawie.
- Jakie są najważniejsze kierunki rozwoju Polski Wschodniej?
- Niestety ta część naszego kraju jest ciągle najsłabiej rozwinięta. Za wielki sukces naszego rządu uważam utworzenie Programu Rozwoju Polski Wschodniej opartego o fundusze unijne. Województwa, które weszły do tego programu obecnie obficie z niego korzystają. Program ten trzeba kontynuować w następnej perspektywie budżetowej UE. Dużo zależy od poprawy sytuacji w rolnictwie oraz większego otwarcia granicy wschodniej. Dążenie do tego jest jednym z celów mojej obecnej i jeśli tak zdecydują wyborcy także przyszłej aktywności poselskiej.
- Wywiad ukazał się w dodatku podlaskim tygodnika „Niedziela” z 2 października 2011 r.




In English
по русском языке




